Wiele kobiet zadaje sobie pytania:
„Czy będę umiała rozpoznać poród?”
„Czy te skurcze, które czuję, to poród czy skurcze przepowiadające (skurcze braxtona-hicksa)?”
W tym wpisie chciałabym ci krótko odpowiedzieć na te pytania.
Skurcze Braxtona-Hicksa
Skurcze przepowiadające mogą pojawiać się praktycznie od początku ciąży (tak, znam kobiety, które miały je już w pierwszym trymestrze a wszystko z ciążą było w porządku!), ale najczęściej pojawiają się pod koniec ciąży. Nie ma żadnych badań twierdzących, że częste skurcze przepowiadające na wczesnym etapie ciąży wróżą problemy z tą ciążą.
Same skurcze Braxtona-Hicksa mogą być silne na tyle, że idąc będziesz potrzebowała się zatrzymać i w zasadzie od tych początkowych skurczy porodowych nie będą się wiele różniły.
Jak więc rozpoznać poród i kiedy jechać do szpitala?
Tu zasada jest prosta i kierujemy się zasadą 4-1-1, czyli:
- skurcze co 4 minuty,
- skurcz trwa minimalnie 1 minutę,
- trwa to już minimalnie 1 godzinę.
I na tym można by było zakończyć ten post, ale! Czasami zdarza się tak, że przed samym porodem macica próbuje pomóc dziecku ustawić się jak najbardziej optymalnie do porodu. Wtedy takie skurcze przepowiadające mogą nabrać na sile, stać się dość regularne. To może trwać dni a nawet tygodnie przed porodem. Tego typu „atrakcje” w pewnym momencie ustają i macica się wycisza. Skąd wtedy rozpoznać, że to jeszcze nie jest poród?
Skurcze porodowe będą nabierać na sile. Jeżeli w trakcie skurczu jesteś w stanie żartować, robić coś, to najprawdopodobniej jeszcze nie jest ten czas. Ale wszystko traktuj z rezerwą, ponieważ w porodzie najważniejsza jest twoja intuicja! Jeśli ona ci mówi, aby jechać do szpitala – jedź!
Uwaga: Post ten nie jest w żadnym wypadku poradą medyczną. W razie wątpliwości skonsultuj się z osobą prowadzącą twoją ciążę.

