fbpx

Karmienie piersią – dlaczego jest ważne?

Jedno z najgłupszych stwierdzeń, które mnie niesamowicie wkurza jest “Nie ważne, jak karmisz, ważne, że kochasz”. To potencjalnie niewinne hasełko, kryje za sobą ogromna machinę marketingową i propagandową. Pozornie “rozgrzesza” matki, którym karmienie piersią nie wyszło. W praktyce jest zupełnie czymś innym. 

Przede wszystkim na początek kilka faktów:

  • Prawie 100% kobiet (różnie źródła podają: 91%, 98% – grunt, że to jest w zasadzie prawie 100%) przed porodem chce karmić swoje dziecko piersią, 
  • większość kobiet to dziecko po porodzie faktycznie zaczyna karmić piersią, ale z czasem ilość dzieci karmionych piersią spada bardzo szybko i w okolicy 6 miesiąca życia dziecka jest już to znikomy procent (kobiety są leniwe? Nic z tych rzeczy!),
  • dzieci są w szpitalach dokarmiane sztuczną mieszanką na potęgę. Sztuczna mieszanka jest dla szpitala taniutka (bo dofinansowana z NFZ) – znacznie tańsza niż dobry doradca laktacyjny. Szpitale patrzą tylko na swoje tabelki, żeby dziecko nie spadło za bardzo z wagi a to jakim sposobem maluch jest karmiony i co z tego wyniknie za 10, 15, 20 lat to już jest jedno, 
  • kobiety nadal rodzą w kiepskich warunkach – na leżąco, podłączone do sztucznej oksytocyny, poganiane, zastraszane, z ograniczonym kontaktem skóra do skóry po porodzie (który jest niesamowicie ważny dla karmienia piersią!). Nic wiec dziwnego, że pojawiają się problemy z karmieniem piersią, 
  • doradztwo laktacyjne nie jest refundowane. To znaczy według Ministerstwa Zdrowia jest, bo przecież tym mają zajmować się położne rodzinne. Te niedofinansowane położne, które często nie stać na szkolenia. Świetnie, nie?
  • w naszym społeczeństwie nadal mówi się o tym, czy karmić publicznie, czy nie. Nikt nie zwraca uwagi na podstawy, czyli kontakt skóra do skóry po porodzie i jak wspierać kobietę w karmieniu piersią, 
  • wszędobylskie reklamy mleka modyfikowanego, które zdecydowanie łamią kodeks WHO na pewno w karmieniu piersią kobietom nie pomagają,
  • i to słynne hasełko “nie ważne jak karmisz…” Czy wiecie, że ono zostało wymyślone przez koncerny produkujące mleko modyfikowane? 

Nie ważne, jak karmisz, ważne, że kochasz

A teraz powiem Ci, dlaczego “niewinne” hasełko nie jest takie niewinne. Wyobraź sobie czternastolatka z 20 kg nadwagi, który jedyne, co je są hamburgery i frytki, które popija kolą. Ale jego rodzice mówią “nie ważne, jak karmimy, ważne, że kochamy”. Fajnie, prawda? No nie fajnie! I odnośnie noworodków, niemowląt i małych dzieci też to działa. Mleko matki ma niesamowicie dużo dobroczynnych właściwości. Jeszcze nie wszystkie pewnie poznaliśmy, ale one są. Podczas gdy sztuczna mieszanka wielu z nich nie ma. A fakt, że kobiety nie karmią piersią nie jest spowodowany ich widzimisię, ale brakiem wsparcia, ładowaniem w ich ręce co chwilę butelki ze sztuczną mieszanką. Nawiasem mówiąc, jak kobieta sama nie chce karmić piersią, to jest jej prawo i nikomu nic do tego. Jednak procent kobiet, które nie chcą, bo nie (zapewne mają na to swoje ważne powody) jest na tyle mały, że nie stanowiłby jakiegoś dużego odsetku (co przytoczyłam wyżej). Więc jeśli jesteś matką, która nie chce karmić piersią od samego początku, to wszystko jest w porządku. To Twoje prawo i Twoja decyzja i ja jak najbardziej ją szanuję. 

Problem w tym, że większość kobiet karmić piersią chce, ale nie może, bo nie ma wsparcia… 

.

Do poczytania

Polecę Wam teraz dwie książki, które są absolutnie dołujące… Poważnie, nie czytajcie ich, gdy macie zły humor, lub jesteście akurat bardziej wrażliwe. Ja chodziłam nieźle wkurzona co najmniej przez miesiąc po przeczytaniu ich. I teraz szlag mnie trafia, gdy sobie przypomnę… 

Tu mamy “Politykę karmienia piersią” Gabrielle Palmer i “Odstawieni” Jennifer Greyson. Obie generalnie dotykają tego samego tematu, czyli co ma polityka do karmienia piersią i jak firmy produkujące mleko modyfikowane owinęły sobie nas wszystkich wokół palców. 

Warto poczytać!

Informacje, które wyżej zamieściłam korespondują z “Karmienie piersią w Polsce. Raport 2015″.  

Zauważcie także, jak wspiera się (a raczej NIE wspiera się) w Polsce kontakt skóra do skóry po porodzie (ranking Maluchy na Brzuchy), który jest pierwszym krokiem do udanego karmienia piersią. 

Wreszcie przeczytajcie również wywiad z Tomaszem Chodkowskim na temat karmienia piersią i systemowego wsparcia w Akademii Tulimy Mamy

Dlaczego karmienie piersią jest ważne?

No dobrze, ale dlaczego karmienie piersią jest ważne? Bo to najlepszy sposób karmienia dla ludzkiego dziecka. Krowie mleko jest dla cielaka. Cielę różni się od noworodka dość znacznie (wyglądem i zachowaniem). Naszym dzieciom najlepsze, co możemy dać, to nasze mleko. A kobietom w okresie okołoporodowym należy się solidne wsparcie w ich decyzjach i w ich drodze do macierzyństwa. Butelka ze sztuczną mieszanką nie jest rozwiązaniem na problemy z karmieniem piersią. 

Czy wiecie ile zaoszczędzilibyśmy my – rodzice dziecka i my – społeczeństwo na karmieniu piersią? Ogromne pieniądze! Począwszy od pieniędzy wydawanych na sztuczną mieszankę (tych z naszych bezpośrednich kieszeni i tych pośrednich, bo NFZ dotuje mieszanki) a skończywszy na leczeniu alergii, cukrzycy, otyłości, innych problemów, bo to wszystko koreluje ze sposobem karmienia niemowląt. 

Warto to przemyśleć. 

Olga

W ramach inicjatywy Tulimy Mamy walczymy o refundacje między innymi doradztwa laktacyjnego.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.